poniedziałek, 7 czerwca 2021

289. Początek czerwca 2021 w moim ogródku.

 W końcu doczekaliśmy się cieplejszych dni i nocy. Dzięki temu ogródek zmienił się nie do poznania. Rośliny bujnie rosną, kwiaty kwitną a ja cieszę się tym wszystkim każdego dnia :) Te moje kilkanaście metrów kwadratowych ogródka przeznaczonych pod uprawę roślin wkorzystałam do granic możliwości

 Na jesieni kupiłam kilka krzewów borówki. Jedna z nich to odmiana Bluegold o owocach typowych niebieskich, druga to Pink Lemonade o owocach różowych oraz maleńkie, dosłownie 20cm  krzaczki odmiany Top Hat. Dwie pierwsze to około 3 letnie sadzonki, które wydadzą już w tym roku pierwsze owoce. Uprawiam je w pojemnikach.




 Nowe truskawki posadzone latem, pięknie rosną i mają dość sporo zawiązanych owoców. Na skraju tej samej podwyższonej grządki posadziłam poziomki, które w tamtym roku dostałam od kolegi z pracy. 






 W tamtym roku podjęłam próbę uprawy kilku arbuzów. Niestety nic z tego nie wyszło, bo nicienie się do nich dobrały i padły. W tym roku wsadziłam je w bardzo dużym pojemniku, który umieściłam w tunelu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.



 Dwa lata temu wsadziłam w doniczce pękniętą pestkę brzoskwini, która wykiełkowała i sobie rosła przez jakiś czas w domu. Nie mam miejsca w ogródku, ale żal mi było ją wyrzucić, więc  wcisnęłam ją pomiędzy inne rośliny. Przetrwała zimę i całkiem ładnie rośnie...


 Wymyśliłam sobię pomidorową ścianę, którą będą tworzyć pomidorki koktajlowe, których nasionka kiedyś dostałam od mojej mamy. Odmiany nie znam, ale jedno jest pewne, te pomidorki są niezniszczalne! Same się potrafią rozsiewać jak chwasty. 


 Na inne pomidorki, te bardziej wymagające w przeróżnych odmianach też się musiało znaleźć trochę miejsca :) 



Buraki liściowe fajnie wyrosły. Różnokolorowe łodygi mogą pełnić funkcję rowież ozdobną. 


Poniżej jeszcze inne warzywa i rośliny, króre uprawiam w tym roku.







 Trochę kwiatów też nie zaszkodzi :) 












 Na koniec pochwalę się małym urwisem, który niedawno z nami zamieszkał :) 





Pozdrawiam serdecznie :) 

sobota, 24 kwietnia 2021

288. Chusta Klaziena v 2 / w końcu wiosna :)

  Pogoda w końcu zaczyna być prawdziwie wiosenna, co mnie niezmiernie cieszy. Niezapominajki utworzyły cudny niebieski dywan, z którego wyłaniają się różnokolorowe tulipany. Cebulki tulipanów posadziłam jesienią razem z córcią. Pierwszy raz mam u siebie te kwiaty. Skusiłam się nawet na te w czarnym kolorze i muszę przyznać, ze bardzo mi się podobają.






 Część roślin mało wrażliwych na niskie temperatury już została przesadzona do gruntu. Inne jeszcze czekają na swoją kolej. 

Sałata, pietruszka, buraki naciowe i inne rośliny wysiane wcześniej w tunelu foliowym już pięknie rosną.





 Ciepłolubne pomidorki niebawem również trafią do tunelu. Wysiałam je dość wcześnie i teraz to już pokaźne rośliny. Obecnie trzymam je w dość chłodnym patio, żeby nie rosły już tak szybko, a jednocześnie się trochę zahartowały. 



 Lubczyk pięknie rośnie. Wkrótce będę ścinać pierwsze młode liście. Co roku kroję je i zamrażam. Następnie wykorzystuję do zup i sosów poza sezonem. 




Druga z moich ,,cennych'' przezimowanych petunii również zakwitła :)




 Jeśli chodzi o sprawy ogródkowe to sporo się u mnie dzieje, ale o tym w innych postach.


 Wydziergałam też kolejną chustę Klazienę równeiż z włóczki Yarn Art Flowers ale o numerze 267. Użyłam znacznie większego szydełka niż przy pierwszej, bo o rozmiarze 4 mm. Luźniejszy spolot bardziej mi odpowiada. Chusta jest o wiele większa i mniej zbita. No cóż wiadomo, że człowiek się całe życie uczy ;)

 Ciężko mi było uchwycić prawdziwe kolorki i chyba ostatnie zdjęcie najwierniej je oddaje.






Pozdrawiam :) 

poniedziałek, 8 marca 2021

287. Pierwsze mydełka.

 Od dość długiego czasu planowałam zacząć robienie własnych mydełek. Kilka dni temu skompletowałam potrzebne materiały i zabrałam się do roboty. Główny składnik mydełek to olej kokosowy. Nie zawierają żadnych barwników ani środków zapachowych. Jestem bardzo zadowolona z efektów :) 





Pozdrawiam :) 

sobota, 20 lutego 2021

286. Chusta Klaziena.

  Po mojej dość długiej nieobecnośći przychodzę pokazać chustę Klaziena, którą wykonałam z włóczki Yarn Art Flowers w kolorze 298. 

 Na którymś z etapów popełniłam błąd, i w żaden sposób nie mogłam się połapać, gdzie to się stało. Prułam kilka razy i niestety dalej się nie zgadzało ze wzorem. W końcu postanowiłam nieco improwizować. Bałam się, że chusta może się źle układać w tym miejscu. Jenak po zblokowaniu wszystko ładnie się wyprostowało. 

 Cieżko mi było uchwycić piękne kolory tej chusty.






  Bardzo tęsknię za wiosną, za kwiatami, za zielenią w ogródku...

Dlatego też od tygodnia pędzę hiacynty :) 

 Jeśli ktos nie wie o co chodzi, to cebuki tych kwiatów sadzi się jesienią w ogródku, w doniczce lub w gruncie, żeby zimą przeszły okres chłodu, a następnie wnosi do domu, gdzie rosną i zakwitają w ekspresowym tempie. Takie właśnie pędzone hiactynty, pięknie kwitnące spotyka się wczesną wiosną w wielu sklepach.  

 Zdjęcie było robione kilka dni temu. Dzisiaj już pąki kwiatów wyrażnie wystaja spośród liści :)




 W lecie pokazywałam swoje dwie petunie, na które przypadkiem trafiłam w sklepie ogrodniczym. Jedna to Glacier Sky a druga to Lightening Sky. Pokazywałam je tutaj. Nigdy wcześniej takich nie widziałam. Bardzo mi było żal,że za rok ich nie będę miała, więc postanowiłam je przezimować. I choć jesienią wyglądały bardzo marnie, to obcięłam wszystkie pędy, przesadziłam do mniejszych doniczek i wniosłam do domu. Nie zajęło dużo czasu żeby z tych obciętych pędów zaczęły wyrastać nowe gałązki.

Niedawno na jednej z nich pojawiłay się pierwsze kwiaty :) 





 Pozdrawiam serdecznie :) 

niedziela, 20 grudnia 2020

285. Przedświątecznie.

 Dzisiaj mało pisania i dużo zdjęć. Niestety ostatnio nie mam czasu na blogowanie :( 

Szydełkowe prace powstawały w tak zwanym międzyczasie już od dłuższego czasu, ale dopiero wczoraj znalazłam chwilę, żeby to wszysko usztywnić. 

Najbardziej  cieszy mnie szydełkowy anioł, który zrobiłam dzięki filmikom Joanny: 









 Tradycyjnie, jak co roku powstały dzwonki z różnych kolorów i rozmiaów kordonka:







 Wspolnie z dzieciakami zrobiliśmy skarpetkowe bałwanki. 



Było też malowane bombek, zawieszek gipsowych, malowanie na szkle oraz dekorowanie piernikow :) 










Pozdrawiam :) 

poniedziałek, 9 listopada 2020

284. Koralikowy komplet.

 Po szydełkowych bransoletkach z koralików  nadszedł czas na kolejne próby w tym temacie.

 Powstały kolczyki oraz wisior zawieszony na rzemyku. Do kompletu dorobiłam również bransoletkę. 

 Przyznaję, że koralikowanie trochę mnie wciągnęło i dlatego będzie więcej tego typu prac na moim blogu :)






Pozdrawiam :)