wtorek, 3 lipca 2012

58. Druga odslona ,, Karety ''

Niewiele mam czasu na haftowanie, ale zawsze kilka krzyżyków udaje mi się postawić.
Tak wygląda mój haft na dzień dzisiejszy:



Ostatnio oczywiście od męża J dostałam kolejnego storczyka. To już trzeci w mojej kolekcji.
Nie za bardzo przypadł do gustu mojemu synkowi, bo gdy ja byłam zajęta w kuchni postanowił chwasta usunąć z doniczki za łodygę i wesoło nim sobie pomachać. Na mój zrozpaczony okrzyk ,,co zrobiłeś ‘’odpowiedział ,,ocham ‘’ ( czytamy kocham ) i tak oto rozmiękczył moje serducho do tego stopnia, że uszło mu to bezkarnie!

Po tym wydarzeniu zakupiłam ziemię do storczyków, kilka doniczek i przesadziłam wszystkie trzy. Teraz mam tylko nadzieję, że nie padną.



Ostatnio taki oto miły widok ukazał się moim oczom:



W końcu! , bo ile można czekać na zielone pomidory (nie wspominając już o czerwonych)!



Jeszcze  tradycyjnie zdjęcia kwiatów :)









wtorek, 19 czerwca 2012

57. Zapomniany mebel …

Jeszcze w zimie na ,,car boot sale’’ mąż kupił mi stojak do haftowania,  płacąc za niego śmieszne pieniądze jeśli porównać ceny w sklepach. Nie używałam go jednak, bo ciężko mi było dobrze naprężyć materiał na ramy, które są w zestawie.
Parę dni temu żal mi się zrobiło tego stojaczka, który bezużytecznie  walał się z kąta w kąt i postanowiłam go jakoś wykorzystać do swoich celów.
Kwadratowy tamborek, którym świetnie można naprężyć materiał niestety jest za gruby i nie nadawał się do użycia w stojaczku. Świetnie natomiast spisał się mój stary tamborek firmy Anchor, który zastępuje mi oryginalne ramy J
Jestem bardzo zadowolona z tego urządzonka, bo haftuje się na nim fantastycznie J
Samego haftu troszeczkę przybyło od ostatniego wpisu, ale niestety nie jest to ilość oszałamiająca.
A tak wygląda mój stojaczek z zamontowanym tamborkiem.


Ostatnio dostałam od męża drugiego do kolekcji storczyka. Coraz bardziej mi się te kwiaty podobają. Na swoje urodziny we wrześniu dostałam od kolegów w pracy pierwszego w życiu storczyka, który cały czas kwitnie i wcale przestać nie myśli, co oczywiście wcale mi nie przeszkadza J
Niewiele jednak wiem o ich pielęgnacji i czas chyba najwyższy doszkolić się nieco w tym temacie. Prezentowałam go już kiedyś, więc nie będę się powtarzać. Poniżej zdjęcia tego ostatniego.




Jeszcze kilka zdjątek z mojego ogródka. Bardzo lubię pstrykać zdjęcia wszelkim roślinkom…






Truskaweczki pięknie zaczęły owocować, ale co któraś czerwona się pojawiła to zastała pożarta przez kosy.
Musiałam więc zamontować siatkę, która mam nadzieję pozwoli mi chociaż kilka czerwonych truskawek zachować dla mojego synka!



Pomidory rosną jak szalone. Maja pełno kwiatów, ale owoce jeszcze się nie zawiązują. Zastanawiam się, czy nie powinnam jakoś pozapylać kwiatów…




Na koniec jeszcze zdjęcie mojego kochanego skarbeczka na spacerku, który mając rok i dziewięć miesięcy dorównuje wzrostem trzylatkom!




Dziękuję tym, którzy dotrwali do końca J
Pozdrawiam serdecznie.





wtorek, 5 czerwca 2012

56. Początek ,,Karety’’ i typowo męskie ciasto ;)

Mało czasu mam na ,,krzyżyki'' i dlatego udało mi się tylko zacząć kolejny haft ,, Kareta ‘’ na moim nowo zakupionym lnie.
Zdecydowałam się na pokazywanie obrazka w miarę jego powstawania, ponieważ przy moim obecnym tempie haftowania kolejny blogowy wpis dotyczący haftu musiałby być za dobre kilka miesięcy :)

Obecnie obrazek wygląda tak:



Niedawno w Internecie znalazłam przepis na ciasto, które nosi wdzięczną nazwę ,, Cycki murzynki ‘’
Zaznaczę tylko, że smakowało nie tylko płci męskiej :)







Pozdrawiam Was serdecznie:)

niedziela, 27 maja 2012

55. Len i ogródek.

Ostatnio u mnie cisza jeśli chodzi o haftowanie. Udało mi się jedynie przygotować len do kolejnego obrazka.
Len ma kolor ,,surowy’’ i bardzo mi się spodobał. Zakupił mi go niedawno mąż przez Internet z Country Designs i mogę śmiało napisać, że jestem bardzo zadowolona z ich usług :)
A tak wygląda:  




Cisza u mnie robótkowa, bo ten czas wolny, który mi zostaje w ciągu dnia, a jest go naprawdę niewiele spędzam w ogródeczku :)
Cieszy mnie, że w końcu wszystko zaczyna ładnie rosnąć i nawet można jakieś swoje warzywko typu szczypiorek, sałata czy rzodkiewka już sobie zjeść.

Poniżej kilka zdjątek:



Witam serdecznie nowych obserwatorów :)
Pozdrawiam również stałych bywalców jak i osoby, które tutaj się znalazły zupełnie przypadkowo.



 
 

sobota, 19 maja 2012

54. Oprawiony ,, Kufel ''

Mój ostatnio wyhaftowany obrazek już jest oprawiony i teraz czeka na powieszenie.
Trochę to drastycznie brzmi, ale powinno się obyć bez rozlewu krwi :)
Prezentuje się tak,






Na koniec jeszcze zdjęcie zapiekanki jaką przygotował specjalnie dla mnie mąż :)
Dodam tylko, że była bardzo smaczna i najadłam się jak bąk !!!





Dziękuję wszystkim za mile komentarze i cieszę się, że do mnie zaglądacie :)

niedziela, 13 maja 2012

53. Kiszona kapusta.

Co jakiś czas lubię wypróbować jakiś przepis kulinarny, który mam w  swoich zbiorach, polecony przez znajomych czy też znaleziony w Internecie.
Dlatego właśnie coraz częściej tutaj się pojawia jakieś jedzonko.
Tłumaczyć się z tego nie zamierzam, bo przecież nikt nie mówił, że będzie to blog czysto robótkowy…:)

Coraz bardziej doceniam jedzenie które można samemu przygotować.
W moim domu rodzinnym wiele potraw było przygotowywanych tradycyjnymi metodami z surowców dostępnych w gospodarstwie.
Własnej roboty masło, kwaśne mleko, śmietana,  kiełbasy, chleb kiszone ogórki, kapusta, własne warzywa, owoce to był standard. Do tego grzyby, jagody, jeżyny zbierane w pobliskim lesie…
Tyle, tylko, że człowiek zaczyna takie rzeczy doceniać kiedy nie ma ich na co dzień …

Oczywiście jak teraz o tym piszę to wygląda jak jakaś wspaniała sielanka.
Nic tylko kawał ziemi zakupić i gospodarzem zostać.
Kto jednak żyje z gospodarstwa to wie, że wcale to tak kolorowo nie wygląda…
Jakiś czas temu zdecydowałam się zakisić trochę kapusty. Wiem, że to nie sezon na kiszenie kapusty. Raczej powinnam robić miodzik z mniszka…
 Zrobiłam małą ilość, tak dla próby. Nie w beczce, a do kilku słoików.
Wyszła bardzo dobra. Jeden słoik już został zużyty na surówkę do obiadu.

Poniżej kilka zdjątek.




Witam wszystkich nowych obserwatorów. Jest mi bardzo miło Was u siebie gościć:)
Wszystkim zaglądającym życzę miłego  dnia

środa, 9 maja 2012

52.Kufel i wyróżnienie.


Skończyłam kolejny haft do mojej kolekcji Nimuë. Jak zwykle nie wszystko zostało zrobione zgodnie z instrukcją, ale tak to już u mnie jest :)
Teraz tyko muszę dokupić ramkę i go oprawić.




Otrzymałam kolejne wyróżnienie od Kryski, za które bardzo dziękuję :)





Zgodnie z zasadami muszę wytypować pięć blogów, które mają poniżej 200 obserwatorów, w celu przekazania wyróżnienia.
Jest to dość trudne zadanie, ale takie są zasady…



Pozdrawiam serdecznie :)