niedziela, 8 maja 2011

24. Co w ogródku piszczy...

Dzisiejszy wpis będzie nieco inny :)
O tej porze roku bardzo cieszy mnie wszystko, co rośnie, kwitnie i ładnie wygląda w moim ogródku, dlatego dziś tylko ogródkowe fotki :)
















i jeszcze mój miniaturowy warzywniak ;)


Pozdrawiam serdecznie :)


Taki kolor róż to mój ulubiony :)

sobota, 7 maja 2011

23. Zakładkowo.

Od ostatniego wpisu udało mi się zrobić trzy zakładeczki, które są przeznaczone na upominki ;)
Do ich wykonania wykorzystałam resztki kanwy, które zostały mi po wyhaftowaniu większych obrazków.
Dwie z zakładek zszywane były tak, jak zszywa sie biscornu. Jest to dość pracochłonny sposób wykończenia, ale efekt jak dla mnie jest o wiele lepszy niż po zwykłym zszyciu.
Oczywiście najprostrzym rozwiązaniem byłoby użycie taśmy :)








Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 4 maja 2011

22. Wygrane candy dotarło :)

Właśnie dzisiaj dotarła do mnie paczuszka od Haft i Patchwork z wygranym candy.
To co dostałam jest przepiękne! Serwetka z uroczym hafcikiem ozdobiona szydełkową koronką, do tego kawusia z zającem do schrupania ;)
To nie wszystko mam jeszcze jajo ;) Pierwszy raz widzę na żywca, ba trzymam w ręce  takie patchworkowe jajco i nie mogę się mu nadziwić jak sprytnie jest zrobione! Oczywiście jest przecudnej urody. Zresztą zobaczcie sami.
Dziękuję Ci bardzo Mariolko :) Sprawiłaś mi ogromną radość.  







Pozdrawiam cieplutko :).  

wtorek, 3 maja 2011

21. ,, Misz - masz ”

Jak zwykle w kilku punktach :)


Po pierwsze :

Sprawiłam sobie drugą podusię – igielnik, trochę inną niż zamierzałam, ale nawet mi się podoba taka jaka wyszła :)

A oto ona :





Po drugie :

Do tej pory dawałam synkowi obiadki głównie ze słoiczków, ale zamierzam pichcić mu sama jakieś papki :)
Dzisiaj zrobiłam mu zupkę z warzyw i żółtka.
Przepis w wersji z samym brokułem znalazłam w Internecie, ale  go zmodyfikowałam według własnego uznania.
Jest to zupka dla dzieci po 6 miesiącu życia. Nie jest to żadna nowość. Pewnie dobrze znana wśród mam , ale  podam przepis, bo może komuś się przyda, a jednocześnie będzie mi miło jeśli bardziej doświadczone niż ja mamy podzielą się swoimi przepisami dla maluszków.

Potrzebne:
- 2 różyczki brokuła
- mała marchewka
- średni ziemniak
- łyżeczka masła
- żółtko z ugotowanego jajka

Wykonanie :

Warzywa gotujemy do miękkości. ( wrzucamy do wrzątku, aby były jak najkrócej przebywały w wysokiej temperaturze, co
wpływa na mniejsze straty witamin ) Nie używamy soli, ani żadnych innych przypraw!
Do ugotowanych odcedzonych warzyw jeszcze dobrze ciepłych dodajemy łyżeczkę masła i żółtko i wszystko razem traktujemy bezlitośnie benderem tworząc piękną zielonkawą papkę :)
Jeżeli owa papka jest zbyt gęsta rozcieńczamy letnią przegotowaną wodą.

Ilość zupki jaką otrzymałam wystarczy na dwa posiłki, w związku z czym drugą część przechowuję w lodówce w szczelnym pojemniczku na drugi dzień.

Niestety ta papka chyba bardziej mnie smakowała niż mojemu synkowi, bo krzywił się niemiłosiernie, ale mimo to pochłonął całą przeznaczoną na posiłek porcję :)

Uwaga :

NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ŻADNE BOLĄCE BRZUSZKI !!! ;)

A oto opisana papka ;)


Po trzecie :

Dzisiaj pojechałam na rynek w celu zakupienia jajec. Okazało się jednak, że w miejscu, gdzie zwykle je sprzedają były sprzedawane starocie. Ja lubię się kręcić po takich straganach, więc się zakręciłam w tą i z powrotem i nabyłam superanckie podkładki pod kubeczki za zawrotną sumę 50 pensów ;) Komplecik składa się z pudełeczka i sześciu podkładek.
Zakupy owe zaliczam do bardzo udanych ;)



Po czwarte :

Bardziej aktualne zdjęcie naszego szkraba :)



Pozdrawiam serdecznie :)



sobota, 30 kwietnia 2011

20. I to i owo….

Po pierwsze :
Zrobiłam poduszeczkę igielniczek, który zawiśnie na mojej maszynie do szycia jako wspomagacz w ciężkich pracach ( o ile takowe kiedyś nastąpią ) :D
A oto i on:  ( zdjęcia robione w różnym świetle )






Po drugie:
28 kwietnia minęło 10 lat jak jesteśmy razem z moim kochanym Mężowiną :D
Oczywiście liczę tutaj od czasu pierwszej randki :)
Mieszkaliśmy sobie wtedy w Krakowie w akademiku na tym samym piętrze i ciągle szukaliśmy okazji, żeby znaleźć się obok siebie…
Oj mogłabym tu pisać i pisać, ale wolę te jedne z najpiękniejszych wspomnień jakie mam zostawić dla siebie…:)



Po trzecie:

 Przedstawiam Wam nasze największe szczęście , które ma na imię Wojtuś i niedługo skończy 7 miesięcy :)

Po czwarte:
 Wygrałam candy u Haft i Patchwork

Miałam o tym nie pisać, aż do czasu otrzymania paczuszki, ale nie wytrzymałam i się chwalę :)
Piękny prezencik dostanę :)
Chyba zacznę grać w totka, bo to jest pierwsze candy w jakim brałam udział i od razu wygrana :D

Po piąte:

Zapisuję się na następne candy u Cyber Julki, bo piękne

rzeczy są do wygrania, a zanim zacznę grać w totka to myślę, że jeszcze raz szczęścia spróbuję :D
A oto co można wygrać :



To tyle na dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 23 kwietnia 2011

19. Swiątecznie.

Wszystkim odwiedzającym życzę spokojnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w gronie najbliższych :)

wtorek, 19 kwietnia 2011

18. Pierwsze koty za płoty !!!

Ostatnimi czasy nie poświęcałam robótkom zbyt wiele czasu. Pogoda u nas jest piękna, co sprzyja dłuższym spacerkom z dzieciną  czy też drobnym pracom w ogródku.
Udało mi się jedynie uszyć kota zawieszkę na klamkę.
Spodobały mi się takie kociaki, a że ja do kotów mam słabość to postanowiłam sobie takowego zmajstrować. Wykrój sama sobie zrobiłam, bo miałam problem ze znalezieniem gotowizny.
Kot, któremu jak twierdzą co niektórzy ;) znów w życiu nie wyszło…    ( to przez te rozbiegane oczęta )

Następny, ( bo będą takowe :D ) powinien mieć nieco bardziej proporcjonalne ciałko J.







Tak jeszcze, żeby nie było, że kłamię co do pogody pokazuję kilka zdjątek z mojego ogródka. Jest w nim bardzo zielono i kwitnie już sporo kwiatuszków.
Na jednym ze zdjęć jest też mój mini warzywniak z którego jestem jak do tej pory bardzo dumna J