Zamarzyła mi się chusta Echo Flower, którą być może uda mi się zrobić na podstawie bardzo fajnych instrukcji jakie przygotowała Intensywnie Kreatywna . Do tego celu, i nie tylko, zakupiłam trochę włóczki. Pierwszy raz mam w ręku znaną wśród wszystkich dziewiarek, szczególnie tych robiących chusty - Drops Lace i jestem nią zachwycona. Jest bardzo delikatna i cieiutka będąca mieszanką alpaki oraz jedwabiu.
Mam nadzieję, że jej nie zmarnuję :)
Na Echo Flower przeznaczę tą w kolorze granatowym, a co do innych, to nie mam jeszcze sprecyzowanych planów :)
Dziękuję wszystkim odwiedzającym za każde miłe, pozstawione tutaj słowo :)
środa, 30 kwietnia 2014
wtorek, 15 kwietnia 2014
wtorek, 8 kwietnia 2014
119. Jan Paweł II - odsłona druga.
W moim hafcie niewiele przybyło, ale zawsze to te kilkadziesiąt krzyżyków więcej :)
Pozdrawiam serdecznie :)
czwartek, 3 kwietnia 2014
118. Ubranko do Chrztu.
Dzisiaj, tak jak ostatnio wspomniałam, chciałam Wam pokazać ubranko jakie miała Julia do Chrztu Świętego. Zostało robione na drutach przez pewną staszą panią, która nie tylko sprzedaje włóczkę na lokalnym rynku, ale również przyjmuje drobne zamówienia.
Zdjęcia niestety nie oddają uroku ubranka, a ja dodam tylko, że jestem z niego bardzo zadowolona i cieszę się, że skorzystałam z usług tej pani :)
W skład kompleciku wchodzą: sukienka, peleryna, buciki i czapeczka. Wszystkie elementy stroju mają ten sam ozdobny wzorek.
Zdjęcia niestety nie oddają uroku ubranka, a ja dodam tylko, że jestem z niego bardzo zadowolona i cieszę się, że skorzystałam z usług tej pani :)
W skład kompleciku wchodzą: sukienka, peleryna, buciki i czapeczka. Wszystkie elementy stroju mają ten sam ozdobny wzorek.
Do następnego razu :)
piątek, 28 marca 2014
117. Kocyk Julii skończony.
Ciężko się pozbawić tej odrobiny
przyjemności jaką daje blogowanie, więc pomimo kompletnego braku
czasu nie znikam całkowicie.
Ostatnio dużo się u nas działo.
Chrzest Święty Julii, związane z nim odwiedziny bliskich z Polski,
wspólne wypady w różne miejsca i mile spędzony czas. Szkoda
tylko, że wszystko tak szybko się skończyło i pozostał pewien
niedosyt.
Julia miała piękne, wydziergane na
drutach wdzianko, które zamówiłam u pewnej starszej pani.
Zaprezentuję je w kolejnym wpisie.
Dzisiaj chcę w końcu pokazać kocyk,
który udało mi się skończyć już jakiś czas temu, ale zabrakło
czasu na jego sfotografowanie:)
Korzystałam z tego samego wzoru co
przy kocyku dla synka, tyle, że już tak nie szalałam z ilością
kolorów. Jest w nim mnóstwo błędów, bo jak już pisałam nie
wychodził mi wzór i sporo z nim kombinowałam. Robiłam go również
z innej włóczki, w której skład wchodzi 50% bawełny i kocyk nie
jest taki ,,mięsisty'' jak Wojtusia, ale równie przyjemny w dotyku.
Jak widać na zdjęciu - córcia dzielnie mi pomagała :)
W ogródeczku roślinki zaczynają
ładnie się rozwijać. Mąż kupił mi niedawno niebieskie zawilce,
które bardzo mi się podobają. Są to kwiaty mojego dzieciństwa i
mam do nich słabość, a zawilce w kolorze niebieskim to już
prawdziwa rozpusta :)
W kilku donicach zasadziłam
różnokolorowe bratki. Szafirki również cieszą oko...
Pozdrawiam i do następnego razu :)
czwartek, 13 marca 2014
116. W poszukiwaniu wiosny :)
Pogoda zachęca do spacerów, więc wczoraj wybrałam się z dzieciakami na poszukiwanie wiosny:)
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pozostawione na moim blogu:)
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pozostawione na moim blogu:)
wtorek, 4 marca 2014
115. Poszewka na kołderkę do łóżeczka.
Niedawno miałam potrzebę uszycia poszewki na kołderkę do łóżeczka.
Bawełniany materiał kupiłam już jakiś czas temu na lokalnym ryneczku bez wyraźnego celu, a teraz się przydał.
Do kompletu uszyłam poszewkę na podusię.
Kocyk dla Julii nadal w trakcie roboty, ale niestety brak czasu nie pozwala mi na szybsze jego ukończenie.
Moje odwiedziny na Waszych blogach również nie są tak częste jakbym sobie tego życzyła...
Bawełniany materiał kupiłam już jakiś czas temu na lokalnym ryneczku bez wyraźnego celu, a teraz się przydał.
Do kompletu uszyłam poszewkę na podusię.
Kocyk dla Julii nadal w trakcie roboty, ale niestety brak czasu nie pozwala mi na szybsze jego ukończenie.
Moje odwiedziny na Waszych blogach również nie są tak częste jakbym sobie tego życzyła...
Do następnego razu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



