sobota, 23 maja 2015

165. Aniołek dla Amelii.

   W pierwszej chwili powiedziałam nie, nie dam rady, to niestety nie wykonalne...
Później miałam coś na kształt wyrzutów sumienia, że odmawiam małej, kochanej, niewinnej kruszynce...
Chociaż wyraźnej prośby nigdy nie było, to jednak przeorganizowałam nieco moje hafciarskie plany (nie żebym miała jakiś ściśle określone, ale jakiś ogólny zamysł był) i tak to pomiędzy jednym a drugim kęsem kanapki na przerwie w pracy oraz późnymi wieczorami powstawał maleńki aniołek dla Amelii :)
Madzia odebrała przesyłkę już w sobotę, ale ja z przyczyn czasowych pokazuję go dopiero dzisiaj.
Pamiątka spodobała się bardzo, a to jest dla mnie największą nagrodą :)
Cieszę się również, że udało mi się ją wykonać i nie ,,chlapałam jęzorem na darmo'' :)














    Chcę jeszcze Wam pokazać jakich szczególnych gości mamy w naszym ogródeczku :) Budki lęgowe cały czas wisiały na ścianie garażu, ale żaden ptaszek za naszych czasów w nich nie mieszkał, aż do teraz. Ku ogromnej radości wszystkich domowników sikory mają tam teraz swoje potomstwo :)



   Julia, czy to w ogródku, czy na spacerku nie przejdzie obojętnie obok żadnego zwierzęcia, ptaka czy owada. Wpada w iście cielęcy zachwyt na widok każdego z nich :)
Ostatnio na wszystkie czarne ptaszki woła kra, kra, a inne fju, tfju, fsiu i takie tam podobne :))) 
 



Pozdrawiam cieplutko :)

34 komentarze:

  1. Aniołeczek przepiękny!!! Podziwiam, że mimo tylu domowych, ogrodowych, "pracowych" i matczynych zajęć dałaś radę go wykonać!
    Juleczka cudna jak zawsze:) a nowych lokatorów trochę zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu. Kto jak kto, ale wiem, że Ty rozumiesz mnie doskonale:)
      Co do lokatorów, to będę teraz miała motywację, żeby zadbać o budki lęgowe, a może nawet powiesić jedną więcej :)

      Usuń
  2. Śliczny aniołek :)
    Nasze budki niestety nigdy nie zostaną zasiedlone... mamy 4 koty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) My kotów nie mamy, ale ogólnie w okolicy jest ich sporo i często do nas przychodzą :)

      Usuń
  3. Reniu minęło parę dni a ja nadal rozpływam się w zachwycie...
    Aniołek rzecz jasna jest z nami w Polsce, bo ksiądz musi poświęcić na chrzcie tę cudną pamiątkę :)

    Jeszcze raz dziękujemy..

    Śliczną masz córcię... Piękne ma oczęta... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się cieszę :) Fajnie, że go poświęcicie. To dla mnie dodatkowa nagroda :)


      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Piękna pamiątka , Jesteś mega Reniu , ja też mam lokatorów , a córcia urocza , i te oczy , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna pamiątka! :)
    Hihi, u mnie też etap latania za wszystkim co lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza mała lata jak samolot po wszystkich zakamarkach w domu i ogrodzie, a dotrzymanie jaj kroku, to czasem nie lada wyzwanie :)

      Usuń
  6. Prześliczny hafcik,pamiątka niepowtarzalna.Super masz ptasią rodzinkę a Julka urocza.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny pomysł na pamiątkę chrztu. Mój smyk na wszystkie ptaszki mówi kra kra,owady to pajaki,a pies czy kot-to kotek ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzieci są super :) Mnie moje urwisy zaskakują każdego dnia :)

      Usuń
  8. Uroczy aniołek, na pewno przyniesie szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Amelka będzie miała wspaniałą pamiątkę, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ją zrobiłam :)

      Usuń
  10. Reniu aniołek cudownie Ci wyszedł, niech dziecince przyniesie szczęście. U mnie lokatorów co nie miara a najpiękniej jest z rana jak się budzą wczesnym rankiem, lubię te ptasie trele. Córcia śliczna:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką mam nadzieję, że przyniesie szczęście. Będzie poświęcony więc z pewnością tak będzie :)
      Uwielbiam taki ptasi świergot i liczę na więcej takich lokatorów w następnym roku :)

      Usuń
  11. Jaki słodki aniołeczek!:) U nas od paru lat nad oknem mieszkają jaskółki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) U moich rodziców w gospodarstwie też zawsze mieszkały jaskółki w swoim ulepionym gniazdku :)

      Usuń
  12. Nie ma to jak wyrzuty sumienia, co?:P Ślicznie wyszedł..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) O tak, potrafią wywrócić do góry nogami wszystkie plany :)

      Usuń
  13. Śliczny hafcik :)
    A co to za mała żabka na łące? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      A taką to spotkałam na spacerku, jak hasała sobie na zielonej trawce :)

      Usuń
  14. Urocza pamiątka, brawa za wygospodarowanie czasu dla innej osoby!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny aniołeczek! Jakich masz miłych podopiecznych :))
    Julcia urocza!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękna pamiątka, a co do wpadania w zachwyt też tak mam :) chciałabym żeby więcej dorosłych miało właśnie taki dziecięcy zachwyt do tego co nas otacza, świat byłby piękniejszy i ludzie weselsi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oba Aniołki cudne i ten w hafcie i ten w trawie:-)

    OdpowiedzUsuń