piątek, 30 stycznia 2015

153. Jak nie urok to...

 
  W poniedziałek Mąż odprowadzając Wojtusia do przedszkola poinformował Panią, że synek kaszle, ale poza tym nic  mu nie jest i dlatego zdecydowaliśmy się go przyprowadzić.
Pani z uśmiechem na twarzy powiedziała, że wszystko w porządku, że i tak mają cały komplet smarczących się i kaszlących dzieci, a nawet dwójkę z ANGINĄ!


  We wtorek odebrałam Wojtusia z przedszkola dość bladego i kaszlącego ze zdwojoną mocą, a wieczorkiem napisałam do Męża SMS-a, że syn ma 39,9 stopni gorączki :(
Po chwili dostałam wiadomość zwrotną: ANGINA!


  W środę rano wizyta u pani pielęgniarki, wynik badania ANGINA, antybiotyk i tak sobie chorujemy...


  Dzisiaj powtórna wizyta w przychodni, bo poprawy nie widać, a na pierwszy rzut oka wręcz
gorzej się być wydaje, ale podobno ropa z migdałka zniknęła i niewielka poprawa jest...


Mnie gardło zaczyna boleć, ale najbardziej boję się, żeby moje najmłodsze dziecię się nie zaraziło...




  Wczoraj troszkę u nas śniegu napadało, pierwszy raz w tym roku i żałuję, że właśnie teraz musimy siedzieć w domu.Tak jak w tytule: ja nie urok to... :)




  W temacie robótkowym dzieje się niewiele. Przyłączyłam się do akcji Edytki dla chorej 3 letniej Ali.
Czasu mam niewiele, bo na początku przyszłego tygodnia powinnam wysłać paczuszkę, ale chcę chociaż jeden mały hafcik na kartkę wykonać.
Jako matka, po prostu nie mogę pozostać obojętna na prośbę, jeśli w grę wchodzi życie dziecka...
Wydaje mi się, że gdyby któreś z moich dzieci zachorowało tak poważnie, zabrakło by mi siły, żeby sobie z tym poradzić...




  Strasznie pesymistyczny ten post mi wyszedł, a wcale nie miałam takiego zamiaru, więc na koniec chociaż pokażę Wam jaką mam pomocnicę :)))
Mała hafciarka mi rośnie :)))
 




Pozdrawiam serdecznie :)

66 komentarzy:

  1. Duzo zdrowka dla Wojtusia, ale pomocnice masz super...jeszcze kilka lat i bedziecie haftowac na 4 rece:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Namawiać nie będę, ale jak będzie chciała dzielić moje zainteresowania będzie mi bardzo miło :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Trudno Kochana o optymizm ,gdy choróbsko się panoszy i to u dzieci.Ale na pewno wszystkie problemy wkrótce miną i pozostanie Ci sama radość.Tego z serca Ci życzę.
    Twoja hafciareczka jest przepięknej urody:) Sama słodycz.
    Postaraj się tylko wyleczyć bardzo dokładnie anginę. Jest to niestety świństwo, które nie doleczone dokładnie potrafi pozostawiać powikłania.
    Życzę całej Twojej rodzinie dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tak wiem już poczytałam o anginie i masz rację, to paskudna choroba jeśli jej nie doleczyć.
      Wojtuś zostanie w domu tyle ile będzie trzeba :)

      Usuń
  3. Zdrówka dla całej rodziny! haft wymaga cierpliwości i skupienia, to rzadkie cechy u takiego małego dziecka, nie mogę się nadziwić, że małą to interesuje. Uważaj, bo jak ją wciagnie na dobre, to zamiast zabawek będziesz kupować muliny i kanwy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Faktycznie Julcia pomimo tak młodego wieku potrafi się skupić na danej czynności. Widzi, że mama coś takiego robi to też chce swoje małe łapki w to ,,wsadzić'' :)
      A muliny, kanwy, to pewnie niedługo będzie mi podbierać :)))

      Usuń
  4. Zdrówka dla Was wszystkich!!! Moja Martusia też ma kaszel ale na szczęście bez temperatury.
    Julcia urocza!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu i Wy też nie dajcie się choróbskom!

      Usuń
  5. Zdrówka zyczę.Rośnie nam super hafciarka,tylko podziwiać.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem jak to jest, dlatego niewysyłam dziecka do przedszkola jak jest trochę przeziębione bo w przedszkolu z regóły wiele dzieci choruje. Faktem jest , że ja mogę sobie pozwolić bo nie pracuję, a jest wielu co nie ma gdzie zostawić dzieci . Mam nadzieję, że choróbsko szybko przejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, lepiej byłoby dziecka nie wysyłać, ale co zrobić, jak kaszel utrzymuje się tygodniami :(

      Czasem rodzice faktycznie mają problem :(

      Usuń
  7. Taki czas przesilenia, serce boli jak dzieciaczki chorują. Dzieci szybko wracają do zdrowia, nim się obejrzysz maluszek będzie zdrowy.Pozdrawiam serdecznie widzę,że szkolenie zaczynasz od najmłodszych lat. Pewnie córcia przerośnie mamę ale czy to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa pociechy :)
      Najchętniej bym jeszcze tego szkolenia nie przeprowadzała, ale panienka się strasznie rwie, do tego, co jeszcze nie dla niej :)))

      Usuń
  8. Dużo zdrówka! Pozazdrościć takiej pomocnicy!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie uroki przedszkola :) Sama wiem po sobie bo również mam córke ktora tydzien przechodzi do przedszkola a nastety tydzien choruje w domu. Nieraz zdarza mi sie spotkac w szatni smarkajace i kaszlace dzieci.. a nawet sie slyszy ze rodzice podaja dzieciom leki przeciwgoraczkowe zeby tylko przetrwały te kilka godzin bo ciezko wziasc opieke czy urlop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie takie uroki przedszkola. Żal i dzieci, że muszą w takim stanie chodzić do przedszkola i rodziców, ale tylko tych, którzy innego wyjścia nie mają :(

      Usuń
  10. Dużo zdrówka dla całej rodzinki a dla Ciebie cierpliwości, bo gdy dzieci chorują to czasem jej brak. Mała pomocnica Ci rośnie będziesz miała konkurencję:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko. Na szczęście Wojtuś bardzo rzadko marudzi, ale żal patrzeć jak leży bez sił na cokolwiek :(

      Będzie z kim dzielić pasje :)))

      Usuń
  11. Zdrówka! Jak czytam o dzieciach z anginą w przedszkolu to mi się nóż w kieszenie otwiera...wrr! Szczyt bezmyślności...dlatego moi chłopcy są częściej chorzy niż zdrowi...właśnie w piątek mi się rozłożyli:( Trzymajcie się ciepło i nie dajcie choróbskom...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety przedszkole to wylęgarnia chorób :(

      Usuń
  12. To minie, ale wiem co czują rodzice. Pomocnica śliczna, niedługo Cię wyręczy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę i będziemy się wzajemnie dopingować :)

      Usuń
  13. Szybkiego powrotu do zdrowia! My też dopiero co wylizaliśmy się z choroby, ja jeszcze nie do końca.
    Pomocnica cudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Wam również życzę dużo zdrówka.

      Usuń
  14. Dużo zdrówka dla Was. Teraz rzeczywiście taki podły czas, kiedy grupy przedszkolne dziesiątkują przeróżne wirusy. Haft zapowiada się przepiękny. Pomocnica - bajeczna :). Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na pewno do Ciebie zajrzę :)

      Usuń
  15. Pomocnicę masz wspaniałą, rączki jeszcze malutkie, a już potrafi igłą wywijać - podziwiam. Nie wiem kto jest bardziej nieodpowiedzialny, rodzice przyprowadzający dziecko z anginą, czy nauczycielki, które je przyjmują do przedszkola?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Hm dobre pytanie, chociaż ja nie wyobrażam sobie wysłać dziecka tak jak mój Wojtuś, z tak wysoką temperaturą, dreszczami i zupełnie bez sił do przedszkola...
      Nauczycielki chyba nie decydują w tej sprawie, a rodzice..., sama nie wiem, pewnie są jakieś wyjątkowe sytuacje...
      Przynajmniej ja tak sobie to tłumaczę.

      Usuń
  16. Życzę Wam dużo zdrówka. Nas choroby powoli opuszczają, ale też było ciężko ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wygląda na to, że u nas jeszcze będzie ciąg dalszy z najmłodszą :(

      Usuń
  17. Oj Renia jeszcze raz dziękuję :)) Zdrówka Wam przede wszystkim życzę. Moja Iga to przechodziła 3-4 anginy rocznie i tak prze 3-4 lata. Koszmar jakiś.
    Może śniegu jeszcze napada to się wyhasacie :)
    Straszne są choroby dzieci (myślę tu Ali). Znam jej dziadków, mamę. Serce się kraje. W takich chwilach człowiek docenia to co ma i należy się z tego cieszyć. Nadmiaru kasy nie mam więc chociaż tak chcę im pomóc. Kochana a przesyłkę możesz i później wysłać. Na razie robię ze swoich i z tego co mi dziewczyny podesłały wiec nie ma stresu. Pozdrawiam Was serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj Renia jeszcze raz dziękuję :)) Zdrówka Wam przede wszystkim życzę. Moja Iga to przechodziła 3-4 anginy rocznie i tak prze 3-4 lata. Koszmar jakiś.
    Może śniegu jeszcze napada to się wyhasacie :)
    Straszne są choroby dzieci (myślę tu Ali). Znam jej dziadków, mamę. Serce się kraje. W takich chwilach człowiek docenia to co ma i należy się z tego cieszyć. Nadmiaru kasy nie mam więc chociaż tak chcę im pomóc. Kochana a przesyłkę możesz i później wysłać. Na razie robię ze swoich i z tego co mi dziewczyny podesłały wiec nie ma stresu. Pozdrawiam Was serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, jeśli nie ma pośpiechu, to ja paczuszkę wyślę w piątek kurierem ( wcześniej nie mogą odebrać )
      Masz rację trzeba umieć cieszyć i doceniać to, co się ma...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Zdrówka dla Was wszystkich , nie zarażajcie się tam! pomocnica urocza, :))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale zdolniacha - zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń
  21. Reniu, zdrówka dla Wojtusia, wychoruje się i będzie miał spokój. No ale tak to jest, gdy jest duża grupa dzieci, zawsze jakieś choróbska się przyplączą i wtedy jak nie urok to przemarsz piechoty. Trzymaj się cieplutko i ucałuj swoją małą pomocnicę, urocza :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam nadzieję, że wkrótce wyjdziemy na prostą z tymi choróbskami, bo mam ich już serdecznie dosyć.
      Znam nieco inne powiedzenie: jak nie urok to..., ale nie chcę być wulgarna :)))

      Usuń
  22. Renko, życzylismy Wam juz zdrówka, gdy się widzieliśmy.... ale życzen nigdy za wiele, tak tez jeszcze raz WIELE ZDRÓWKA DLA CALEJ WASZEJ RODZINKI :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Weroniko :) Co nas nie zabije, to nas wzmocni :)))

      Usuń
  23. dziwię się, że z anginą ludzie prowdzą dzieci do przedszkola. Przecież to trzeba wygrzać solidnie i jest to zaraźliwe. Mam nadzieję, że nie rozłoży Was na dobre i że mały szybko wyzdrowieje. Mała hafciarka urocza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że i ja byłam zaskoczona. Oby do lata :)

      Usuń
  24. Ja nie wiem co się dzieje na tym świecie nasza wnusia co rusz z przedszkola przynosi jakieś choróbska i w rezultacie więcej w domu i na chorobowym jest niż w przedszkolu - a ta angina to już jakieś fatum - opanowałą wszystkich jak słysze - głowa do gory - będzie dobrze - buziaki wam ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdrówka dla Was Renka!
    Gratulacje dla małej pomocnicy :) Oby jej zaangażowanie w robótkowy szał rosło! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super widok, małej pomocnicy, trzymam kciuki co by Wojtek szybko wyzdrowiał i by na małą nie przelazło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Weroniko:)
      Niestety już przelazło i Julcia dzisiaj dostała antybiotyk, ale wszystko idzie ku lepszemu :)

      Usuń
  27. Masz super pomocnika, a co do chorowania dzieci to przecież w przedszkola są wylegarnią wszelkich chorób, wystarczy ,że jedno dziecko przyjdzie z małą infekcją i dalej jak po nitce , zdrówka, zdrówka pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie jak po nitce...
      Dziękujemy Dusiu :)

      Usuń
  28. Zdrówka Wam wszystkim Reniu życzę :) dziewczyny tyle Ci napisały, że nie wiem co jeszcze dodać :)
    Pozdrawiam Ciebie serdecznie :)
    Marlena

    OdpowiedzUsuń
  29. Jabłuszko nimue cudowne apomocnicę do haftowania nasz super - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  30. Dużo zdrowia życzę i nie rozumie jak można dziecko z anginą do przedszkola posyłać, przecież biedne się meczy, nie mówiąc już o tym że zaraża inne dzieci. Przeurocza pomocnica :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Jutro będzie lepszy dzień - dużo zdrowia dla całej rodziny ! Widzę, że córcia już się wdraża w świat krzyżyków, więc lada moment zacznie z mamą wyszywać! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ależ skupienie na buzi :)
    Dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka ;o)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdrowka!!! Ten maly skarbeuszek z blond wloskami juz taki duzy? BUziaki sle!

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam nadziej, że już wracacie do zdrowia. Poradziłabyś sobie ze wszystkim, matki zawsze są silne i w obliczu choroby dzieci mobilizują się niesamowicie. Wspaniała Pomocnica i te malusie rączki przy takiej wymagającej robótce, coś cudownego. Uściski dla Was :))

    OdpowiedzUsuń