piątek, 29 sierpnia 2014

135. Przez żołądki ...

  Nic mi się nie pomyliło, żaden żołądek, a żołądki i to w dodatku drobiowe.
  Zawsze mi smakowały i często jako dziecko je wyjadałam z rosołu, choć zwykle były tam tylko ze dwa kawałki, bo przecież wiadomo, że kurczak ma niestety tylko jeden, a chętnych na niego nie brakowało.
Teraz, co prawda niezbyt często, robię je w sosie śmietanowym i podaję z makaronem lub ryżem. Do tego surówka lub inne warzywa typu brokuły. 
  Niestety czyszczenie żołądków zajmuje sporo czasu, co przy rozbrykanych maluszkach jest dość niepożądane :)

  Żołądki czyścimy i kroimy na niewielkie kawałeczki, dodajemy listek laurowy, ziele angielskie i dusimy aż będą wystarczająco miękkie. Dodajemy pokrojoną marchewkę, cebulę, po czym dalej dusimy, aż warzywa będą miękkie. Doprawiamy vegetą, pieprzem i na koniec zagęszczamy niewielką ilością mąki wymieszaną ze śmietaną. Na koniec dodajemy sporą ilość pokrojonej świeżej natki pietruszki.







Smacznego :)

23 komentarze:

  1. Wygląda bardzo apetycznie:)))ja też je bardzo lubię ale moja rodzina już mniej:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako dziecko nie przepadałam za wątróbką :)

      Usuń
  2. Też bardzo lubię .Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas żołądki na surowo jedzą koty. My bardzo rzadko, teraz jeszcze bardziej niż rzadko, odkąd mamy swoje kochane kury - które mają imiona i są członkami rodziny. Nawet się zastanawiamy nad całkowitym zrezygnowaniem z mięsa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciężko by mi było zostać wegetarianką.

      Usuń
  4. Och, jak smakowicie !
    Pamiętam z dzieciństwa , jak się kłóciłam z siostrą , która zje pierwsza.
    Mama w tej sytuacji kroiła na pół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy wiedzą, jak sobie radzić w takich sytuacjach :)

      Usuń
  5. Do tej pory wyjadam z garnka:) Super pomysł, wygląda przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjadanie z garnka - to jest klimat :)

      Usuń
  6. Też wyjadałam za dzieciaka, ale serca z rosołu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serc drobiowych robiłam podobną potrawkę i też smakuje pysznie. Polecam :)

      Usuń
  7. A u nas w domu była walka o wątróbkę :)
    Twój obiadek wygląda bardzo apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wątróbkę jedli tylko rodzice, więc nie było sporów :)))

      Usuń
  8. Zoladki tez uwielbiam! Przyrzadzam podobnie! Pozdrowki dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako dziecko też wyjadałam z rosołu, wątróbkę drobiową czy wieprzową też lubię, ale moja rodzina już nie :(((

    OdpowiedzUsuń
  10. Też je bardzo lubię :)) Takie danie na talerzu wygląda bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmmm... patrząc na te zdjęcia aż zachciewa mi się jeść! :)
    Wygląda apetycznie i bardzo zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam je i też polowałam na nie w dzieciństwie, rywalizowałam o nie z siostrą haha. Robię podobną potrawę i chyba kupię je przy najbliższej okazji, narobiłaś mi smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie jadłam :)) ale wygląda ładnie:))

    OdpowiedzUsuń